Mini-recenzja #46 – Magazyn LEGO Nexo Knights 3/2018

Dziś zrecenzuje magazyn, który ostatnio podoba mi się coraz bardziej 🙂 .

Mini-recenzja #46 –  (1)

Mówię oczywiście o magazynie LEGO Nexo Knights.
Zawartość merytoryczna jak i dodatki są coraz lepsze.

Recenzowany numer to 3 w tym roku numer magazynu o futurystycznych rycerzach.

Mini-recenzja #46 –  (2)

Komiks jak zwykle na poziomie, z bohaterami – rycerzami i złoczyńcami, czyli informatyczną armią Monstroxa.

Mini-recenzja #46 –  (3)

Oprócz tego są różne zadanka i łamigłówki. I informacje związane z serialem.
I całym kreskówkowo-klockowym uniwersum.

Mini-recenzja #46 –  (4)

Przejdźmy do dodatku, który wraz z kolejnym numerem magazynu jest coraz lepszy. Zaczynaliśmy od pojazdów, teraz są fajne figurki.

Mini-recenzja #46 –  (5)

W tym numerze dostajemy kilka różnych części do złożenia wspólnika Monstroxa.
Są bardzo fajne, dosyć nietypowe.

Mini-recenzja #46 –  (6)

A jest nim Brat bliźniak Poli, czyli Fred. Ma bardzo fajne nadruki na torsie i nogach.

Mini-recenzja #46 –  (7)

Tak się prezentuje w pełnym rynsztunku, z drugą twarzą, bo ma nadrukowane dwie miny na głowie. Ta poniższa jest chyba lepsza. Do tego ten miecz – rewelka. I zbroja, też bardzo fajna i pasująca do postaci.

Mini-recenzja #46 –  (8)

Krótko podsumowując tak jak pisałem na początku tej recenzji, magazyny Nexo są coraz to lepsze. I ze spokojem mogę wszystkim polecić ten numer, ponieważ ma fajny dodatek i mnie się bardzo spodobał, więc myślę, że wam też się spodoba 🙂 .


Bonusowe zdjęcie

Fred vs Robin.

Kto zwycięży, kto jest silniejszy 😀

Mini-recenzja #46 –  (9)

Reklamy

Mini-recenzja #45 – Magazyn LEGO Ninjago 4/2018

Dzisiaj zrecenzuję dla was nowy numer magazynu LEGO Ninjago. Jest to 4 w tym roku, a 36 ogólnie numer tego miesięcznika.

Mini-recenzja #45 –  (1)

To co zawsze na początku magazynu możemy znaleźć to najnowsze informacje z uniwersum LEGO Ninjago – tego serialowo-klockowego.

Mini-recenzja #45 –  (2)

Ale jak magazyn to i komiks. A chyba z wszystkich magazynów to właśnie w Ninjago są najlepiej narysowane i wymyślone komiksy 😀 .

Mini-recenzja #45 –  (3)

Są też dwa plakaty, niestety nadrukowane obustronie, więc można powiesić tylko jeden z nich na raz.

Mini-recenzja #45 –  (4)

Komiksy są tu naprawdę nieźle zrobione, lubię takie.

Mini-recenzja #45 –  (5)

Dodam, że kolejny numer będzie w sprzedaży już 30 maja z figurką Nyi.

Mini-recenzja #45 –  (6)

Przejdźmy do klockowego dodatku, jest nim limitowana figurka Scootera.

Mini-recenzja #45 –  (7)

Dostajemy równo 10 części do złożenia figurki i jej wyposażenia.

Mini-recenzja #45 –  (8)

Tak się prezentuje niegotowy do walki członek gangu Synów Garmadona.

Mini-recenzja #45 –  (9)

A tak gotowy, wyposażony w miecze, wrotki i noktowizor.

Mini-recenzja #45 –  (10)

Muszę przyznać, że figurka wygląda ciekawie, jednakże, wolałbym jako dodatek zamiast kolejnego zbira dostać jakiegoś fajnego sprzymierzeńca ninja 😉 . Mimo to, całość – magazyn + komiks oceniam bardzo pozytywnie i wszystkim go ze spokojem polecam.


I jeszcze bonusowe zdjęcie

Scooter i Kai – kto wygra ten pojedynek na miecze?

Mini-recenzja #45 –  (11)

 

 

RECENZJA: LEGO® City. Witamy w policji

W dzisiejszej recenzji opiszę dla was książeczkę LEGO® City. Witamy w policji.

RECENZJA LEGO® City. Witamy w policji (1)

Jak już po tytule można wywnioskować tematyka całej publikacji krąży wokół policji z LEGO City.

Również dołączona figurka jest związana z policją – dostajemy leśnego policjanta 🙂 .

RECENZJA LEGO® City. Witamy w policji (2)

W środku znajdziemy mini-historyjki, komiksy i …

RECENZJA LEGO® City. Witamy w policji (3)

Różne zadanka, jak np. labirynt 😀 . Wszędzie znajdziemy też postaci z dymkami i tekstami.

RECENZJA LEGO® City. Witamy w policji (4)

Ale są też inne rozmaite zadania i łamigłówki.

Każdy powinien znaleźć coś dla siebie.

RECENZJA LEGO® City. Witamy w policji (5)

Przejdźmy teraz do klockowego dodatku, który zapakowany jest w przezroczyste pudełko w kształcie figurki LEGO.

RECENZJA LEGO® City. Witamy w policji (6)

Części nie dostajemy za dużo, ale wystarczy na złożenie figurki policjanta i jeszcze trochę zostaje. Jednakże żadna nie wyróżnia się specjalnie.

RECENZJA LEGO® City. Witamy w policji (7)

Tak wygląda Pan policjant w mundurku i czapeczce 🙂 .
Na nadrukowaną odznakę i krótkofalówkę policyjną do komunikacji.

RECENZJA LEGO® City. Witamy w policji (8)

A tak prezentują się wszystkie złożone już części.
Nie rozumiem jednak trochę tych dodatkowych klocków, ale nie będę narzekał, w końcu im więcej tym lepiej.

RECENZJA LEGO® City. Witamy w policji (9)

Podsumowując całość, dostajemy tu fajną książeczkę w tematyce policji i spoko figurkę do uzupełnienia kolekcji. Zarówno jedno jak i drugie zapewnia chwilę miłej rozrywki.


Bonusowe zdjęcie

Policjant z lasu i policjant z muzeum

RECENZJA LEGO® City. Witamy w policji (10)

Mini-recenzja #44 – Magazyn LEGO Friends 4/2018

Dziś mam dla was mini-recenzję nowego numeru magazynu LEGO Friends.

Czwartego w tym roku.

Zaczynajmy!

Mini-recenzja #44 –  (1)

Magazyn standardowo jest zapakowany. Ma klockowy dodatek.
Na okładce nie wyróżnia się nic.
Po prostu informacje co zobaczymy w środku.

Mini-recenzja #44 –  (3)

A w środku zobaczyć możemy całkiem sporo.
Od komiksów, przez zagadki, po lifehacki.

Mini-recenzja #44 –  (4)

I inne najróżniejsze informacje.
Jest tego całkiem sporo 🙂 .

Mini-recenzja #44 –  (5)

Części zapakowane są jak zwykle zresztą w foliowy woreczek.

Na nim widnieje zdjęcie tego co możemy z budować z klocków w środku.

Mini-recenzja #44 –  (6)

Których jest nie najmniej.

Mini-recenzja #44 –  (7)

Z ciekawych części to na pewno mogę wymienić główne wisienki na torcie, czyli małe króliczki w dwóch kolorach.

Mini-recenzja #44 –  (9)

I tak oto prezentuje się cały-złożony mini-zestawik.
Huśtawka i zjeżdżalnia dla baby-króliczków.

Mini-recenzja #44 –  (8)

Oczywiście jeden i drugi element parku rozrywki dla zwierzątek działa, także to nie tylko tak, że to jakieś modele, to faktycznie działa 😀 .


Reasumując, na pewno jest to magazyn dla dziewczynek, powinny być zadowolone z treści w gazetce i z dodatku. Także jeśli macie nieco ponad dyszkę to polecam :)) .

Mini-recenzja #44 –  (10)

I na koniec zapowiedź następnego numeru.

W kioskach już za niecały miesiąc, bo od 1 czerwca magazyn wraz z gabinetem weterynaryjnym z uroczym kociakiem.

Mini-recenzja #44 –  (2)

Recenzja #13: 76107 Thanos: Ultimate Battle

W końcu!

Już po premierze Avengers: Infinity War.I nareszcie możecie przeczytać gotową recenzję drugiego największego tegorocznego zestawu z regularnej serii bazowanej na uniwersum Marvela 🙂 .

A więc serdecznie zapraszam do przeczytania i obejrzenia recenzji 😉 .


 W poniższej recenzji nie będzie spoilerów z filmu o ile nie uważasz samego zestawu za spoiler.


Numer i nazwa: 76107 Thanos: Ultimate Battle
Seria: LEGO Marvel Super Heroes
Rok i miesiąc wydania: 2018
Liczba części: 674
Liczba figurek: 4
Cena: 379,99 zł

Dostajemy duże pudełko.
Tfu, duże pudło. Niestety na nim znajdziemy tylko nadruk pojazdu i figurek kilka razy.

Tzn. nie zrozumcie mnie źle, pudełko jest naprawdę spoko, ale pokazuje idealnie, że tak naprawdę zestaw nie składa się z wielu konstrukcji, a z jednej i kilku figurek.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Recenzja #13 -   (1)

Na odwrocie wygląda to lepiej, przedstawione są funkcje i niektóre części zestawu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Recenzja #13 -   (2)

Natomiast liczbę części obrazuje liczba woreczków z częściami. Aż nie zmieściłem ich na jednym zdjęciu 😀 .

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Recenzja #13 -   (3)

I musiałem zrobić dwie fotki 😉 .

Chociaż mi by to nie przeszkodziło, że są trzy duże worki z częściami, a nie dziewięć mniejszych.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Recenzja #13 -   (4)

W sumie instrukcja też jest całkiem duża, ale jest to według mnie bez sensu, po prostu LEGO próbuje robić wszystko tak, aby składać zestawy jeszcze łatwiej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Recenzja #13 -   (5)

Na szczęście naklejek nie jest za dużo. Cieszę się, że kopuła na statku ma nadruk i nie trzeba przyklejać zakrzywionej naklejki 🙂 .

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Recenzja #13 -   (6)

W tym zestawie akurat dostajemy czerwony kamień nieskończoności, czyli Reality Stone – kamień rzeczywistości.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Recenzja #13 -   (7)

To jak już omówiłem co w pudełku to czas składać!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Recenzja #13 -   (8)

Po kolei dostajemy figurki i dalsze części statku kosmicznego Strażników galaktyki.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Recenzja #13 -   (9)

Budowa jest prosta, jednak sprawia dużo frajdy 😀 .

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Recenzja #13 -   (10)

I tak po trochu, z woreczka na woreczek nasz statek jest coraz większy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Recenzja #13 -   (11)

Ale nim zajmiemy się później, bo według mnie najwięcej ludzi kupi ten zestaw dla figurek! A jest ich aż … 4…?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Recenzja #13 -   (12)

Uważam, że jest to bardzo słabe, zestaw kosztuje prawie 400 złotych i otrzymujemy tu tylko 4 figurki – 1 taką jak w zeszłym roku, 1 z lekko zmienionym nadrukiem na torsie, 1 z zmienionym nadrukiem i dorzuconymi częściami na plecy i tylko 1 totalnie nową figurkę. Wróć, tu też tylko zmienione kolorki i nadruki – przecież Thanos już był dostępny w jednym zestawie kilka lat temu.

Także nie do końca jestem z tego zadowolony.

Ale nadrabia to rękawica nieskończoności. Jak na razie, dostępna tylko w tym zestawie.

Uwaga: Na zdjęciu możesz zobaczyć wszystkie 6 kamieni nieskończoności, a w zestawie jest tylko czerwony.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Recenzja #13 -   (13)

Tak prezentuje się kosmiczny duet.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Recenzja #13 -   (14)

A tak dwóch przeciwników, którzy wiedzieli za dużo.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Recenzja #13 -   (15)

A tak zielony pan w złotej rękawiczce. Myślicie, że Hulk dałby radę ją używać?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Recenzja #13 -   (16)

To teraz może co nieco o pomarańczowo szarym statku kosmicznym.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Recenzja #13 -   (21)

Wygląda naprawdę spoko, wielkościowo dokładnie jak pierwszy Milano z 2014 roku.
Zarówno od boku jak i przodu prezentuje się świetnie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Recenzja #13 -   (22)

Podwójny system otwierania konstrukcji z przodu jest ciekawy, wynika to z skuterka strażników.

 

 

 

 

 

 

 

 

Recenzja #13 -   (18)

Od tyłu można włożyć rekawicę na stojaku.

 

 

 

 

 

 

 

Recenzja #13 -   (19)

A tak prezentuje się po dołączeniu kapsuły z zestawuz Thorem, który ostatnio recenzowałem o tutaj (klik).

 

 

 

 

Recenzja #13 -   (20)

Ekstra jest to, że sam statek może pomieścić 4 figurki na siedząco i 1 na stojąco, a do tego kapsuła może pomieścić kolejne 3! Co łącznie daje 7, czyli idealnie zmieszczą się tam wszyscy Guardians of the Galaxy.

 

 

 

Recenzja #13 -   (24)

A tu wcześniej wspomniany skuterek. Trochę przesada, ale dzięki temu figurki solidnie siedzą w przedniej części kokpitu.

Recenzja #13 -   (25)

I tak oto prezentuje się cały zestaw: trójka superbohaterów, wielki-średni statek kosmiczny i Thanos z rękawicą i nożem do masła 😀 .

Recenzja #13 -   (17)


Podsumowując, zestaw jest naprawdę fajny. Statek spełnia swoją rolę, figurki mimo, że niektóre to odgrzewane kotlety są z pewnością nieźle wykonane, ale cena. Według mnie taki set to powinien kosztować max 300 złotych. Ale niestety, LEGO drożeje i nie zapowiada się aby przestało, chyba, że zaczną faktycznie przejmować się podróbkami z drugiego końca świata, które są coraz lepiej wykonywane.

W skrócie: Zestaw oceniam na plus i polecam jeśli akurat macie tyle kasy i jesteście wielkimi fanami Marvela i serii LEGO.


Na koniec jeszcze fotka Star Lorda i Gamory w ich kolejnym już pojeździe.

Recenzja #13 -   (26)

 

Recenzja #13 -   (23)

Mini-recenzja #43 – Magazyn LEGO City 2/2018

Już jakiś czas nie było mini-recenzji magazynów i książek dlatego wracam z nimi na bloga!


Na początek drugi w tym roku magazyn LEGO City.

Całość standardowo zapakowana w folię zawiera magazyn i saszetkę z częściami do budowy.

Mini-recenzja #43 –  (1)

W magazynie znajdziecie komiks, różne zadania oraz tradycyjnie mój ulubiony – labirynt. Cały magazyn jest utrzymany w górniczej tematyce. Cały komiks i najróżniejsza zadania i zagadki.

Mini-recenzja #43 –  (2)

Foliowy woreczek już przed otwarciem wygląda na taki, co ma w sobie dużo klocków.
Jak widać polybag ten to limited edition, więc jeśli interesuje was podziemna seria to radzę jak najszybciej wybrać się do kiosku i kupić, bo potem możecie żałować.

Mini-recenzja #43 –  (3)

Tak jak wspomniałem, woreczek jest całkiem mocno wypełniony klockami.

Dostajemy naprawdę sporą garść części LEGO.

Mini-recenzja #43 –  (4)

Dzięki nim możemy złożyć figurkę górnika z akcesorami.

Figurka wygląda dobrze, ale nie jakoś wybitnie.

Mini-recenzja #43 –  (5)

Ale na figurce się nie kończy. Jest tu także „wybuchowy rynsztunek” – skała z dynamitem, a w niej bryła złota.

Oczywiście ładunek odpalany jest zdalnie, BEZPIECZEŃSTWO przede wszystkim 🙂 .

https://flic.kr/p/26wyTfj


Reasumując, kolejny fajny numer magazynu LEGO City. Dobrze wykonany, w dobrej cenie.

Nie obraziłbym się jedynie na więcej bryłek złota, ale nie można dostać wszystkiego 😀 .


Bonusowe zdjęcie

Górnik natrafił pod ziemią na kryształowego potwora.
Pamiętacie z jakiej serii pochodzi ta figurka?

Mini-recenzja #43 –  (7)

Recenzja #12: 76102 Thor’s Weapon Quest

Już jutro (piszę w czwartek 26.04) oficjalna premiera Avengers: Infinity War. Zrecenzuję dziś dla was drugi co do wielkości i drugi jeśli chodzi o zestawy na podstawie tego filmu na moim blogu. Tu znajdziecie pierwszą reckę 🙂 .

Zaczynajmy!


Numer i nazwa: 76102 Thor’s Weapon Quest
Seria: LEGO Marvel Super Heroes
Rok i miesiąc wydania: 2018
Liczba części: 223
Liczba figurek: 3
Cena: 119,99 zł

Na dzień dobry średniej wielkości sensownie zadrukowane pudełko .
Co mnie cieszy, to fakt, że graficy nie dorysowali za dużo tak jak w przypadku niektórych innych zestawów.

Recenzja #12 - 1

Oczywiście grafiki promujące zestaw są z obu stron i z obu stron prezentują całkiem nieźle ten zestaw. W końcu takie jest ich zadanie.

Recenzja #12 - 2

Po otwarciu pudełka i wysypaniu zawartości widać 4 rzeczy: dwa woreczki z częściami, instrukcję składania i naklejki. Nie ma się co dziwić składu, nic nie zaskakuje, no chyba, że brak komiksu, bo przecież w dawnych zestawach Marvela był.

Recenzja #12 - 3

Instrukcja jest mała i dosyć cienka, bo i zestaw jest nie za duży.

Są naklejki. Dobrze, że przynajmniej nie ma ich za dużo. Tylko kilka do przyklejenia na mały statek kosmiczny i machinę.

Recenzja #12 - 4

Tak prezentują się części z pierwszego woreczka; dużo pomarańczowego i szarego. Są m.in. dwie kopuły i dużo więcej.

Recenzja #12 - 5

A z drugiego woreczka otrzymujemy czarne i niebieski części.

To tu otrzymujemy części „energetyczne”. Jest ich całkiem sporo.

Recenzja #12 - 6

Tyle mamy złożone po użyciu części z pierwszej saszetki.

Prawie cały statek kosmiczny i figurkę.

Recenzja #12 - 7

Dzięki częściom z drugiego woreczka można skończyć całą kapsułę.
Zobaczcie jak wygląda z różnych stron:

Recenzja #12 - 8

Bo ten pojazd to kapsuła ratunkowa, którą można podłączyć do głównego statku Strażników Galaktyki.

Recenzja #12 - 9

Jest otwierana z trzech stron, to znaczy od przodu, tyłu i można zdjąć klapkę z góry.

Skrzydeł i śmigieł nie stwierdzono. W końcu jest do poruszania się w kosmosie.

Recenzja #12 - 10

Można na wylot zobaczyć co za stateczkiem.
To dzięki dwóm kopułom, o których już wspomniałem.

Recenzja #12 - 11

I doszliśmy do momentu, gdzie popiszę trochę o figurkach.

Otrzymujemy trzy figurki – jedną powtórkę z zeszłorocznego zestawu i dwie nowe – nastoletniego Groota i mocno odnowionego Thora.

Recenzja #12 - 12

Wszyscy mają nadruki zarówno na przodzie jak i na tyle. To bardzo dobrze. Szkoda, że nie ma nadruków na nogach i rękach, ale nie można mieć wszystkiego.

Recenzja #12 - 13

I teraz może napiszę coś o drugiej, mniejszej konstrukcji w zestawie.

Film już widziałem przedpremierowo wczoraj i powiem szczerze, że ten zestaw i jego elementy mają większy sens po filmie niż przed nim 😀 .

Więc uważam, że konstrukcja na poniższym zdjęciu poradziła sobie nie najgorzej. Bo odwzorowanie oryginału było trudnym zadaniem.

Recenzja #12 - 14

Tu jeszcze kosmiczny duet – Groot&Rocket. I fioletowy Kamień Nieskończoności – Power Stone. Nie będę zdradzał, jeśli, czemu i jak ten kryształ pojawił się ponownie u strażników i Thora 🙂 .

Recenzja #12 - 15

A tu Thor – Groot. Myślicie, że mogliby ze sobą walczyć?

Recenzja #12 - 16

A tak prezentuje się z innej perspektywy machina i Thor z nowym młotkiem. Swoją drogą mi się nie do końca pojawia.

Recenzja #12 - 17

Tak prezentuje się kapsuła z góry (bez dachu). Świetne jest w niej to, że może ze spokojem pomieścić 3 osoby.

Recenzja #12 - 18

I tak prezentują się wszystkie elementy zestawu – kapsuła, figurki i machina (specjalnie nie piszę co to jest, nie lubię spoilerować ludziom filmów 😉 ).

Recenzja #12 - 19

Podsumowując krótko wszystko co napisałem, dostajemy tu 2 całkiem fajne z 3 figurek, nienajgorszy pojazd – bardziej niż wygląd cieszy mnie jego funkcjonalność oraz konstrukcję, która urozmaica zestaw. Zdecydowanie polecam wiernym fanom serii, ale i zwykłym fanom LEGO, bo części w tym zestawie są naprawdę zacne.

A już jutro/pojutrze pojawi się najważniejsza recenzja związana z tym filmem – zestawu z Thanosem i Rękawicą nieskończoności.

Recenzja #11: 60150 Pizza Van

Dawno na blogu nie było recenzji żadnego zestawu z serii  LEGO City, a szkoda, bo seria kultowa i bogata w ciekawe zestawy.
Dlatego dzisiaj zrecenzuję (już) zeszłoroczny zestaw ze średniej półki cenowej.

Numer i nazwa: 60150 Pizza Van
Rok i miesiąc wydania: 2017
Seria: LEGO City
Liczba części: 249
Liczba figurek: 2
Cena: 89,99 zł (cena katalogowa)

Pudełko jest normalne, bez specjalnych dodatków, po prostu zdjęcia zestawu i różnych jego funkcji.

Recenzja #11 - 1

A po jego otwarciu dostajemy 5 części – dwie instrukcje, dwie naklejki i dwa woreczki z częściami.

Recenzja #11 - 2

Niestety przez wielkość tego zestawu i jego normalność dostajemy naklejki, a nie nadruki, ale za to są całkiem całkiem fajne 😀 .

Recenzja #11 - 3

W pierwszej saszetce dostajemy taką górkę klocków.

Recenzja #11 - 4

A drugim woreczku otrzymujemy takie części.

Recenzja #11 - 5

Całość już prawie złożona:

Recenzja #11 - 6

Budowa pojazdu jest szybka i przyjemna, fajnie się składa takie pojazdy.

Recenzja #11 - 7

Samochód od przodu prezentuje się nieźle, od tyłu trochę gorzej.

Recenzja #11 - 9

A tak z profilu można podziwiać Pizza Van. Wygląda bardzo fajnie, można rzecz, że dół ma nawet taki wygląd sportowy poprzez zastosowanie tych samych kół co w serii LEGO Speed Champions.

Recenzja #11 - 10

Van ma otwierane klapy po obu stronach, więc można go przejrzeć „na przestrzał” 😀 .

Recenzja #11 - 11

Do zestawu z samochodem dostajemy dwie figurki – kucharza i dziewczynę rozwożącą pizze, ale także można ją uznać jako klientkę.

Recenzja #11 - 14

Tak prezentuje się złożona całość – Van, skuter, stoliczek i figurki. Nie wygląda to źle.

Recenzja #11 - 12

Właśnie, skuter. Bardzo urokliwy, czerwony skuter dla dziewczyny. Oczywiście trzeba dzieciom przypominać o bezpieczeństwie, więc ma ona kask.

Recenzja #11 - 15

Wcześniej wspomniany stoliczek ma zieloną super parasolkę 🙂 .

Recenzja #11 - 16

Dostajemy też części zapasowe –  w tym najfajniejszymi jest element kasy fiskalnej i kawałka – 1/4 pizzy.

Recenzja #11 - 8

Podsumowując, jest to zestaw dobry i przemyślany. Jeśli lubicie pojazdy jest to ciekawa alternatywa dla na przykład radiowozu policyjnego, wozu straży pożarnej, albo ostatnio modnych pojazdów terenowych i quadów. Jak macie wolną niecałą stówkę to polecam taki nietypowy zestawik.


Bonusowe zdjęcia

Team pizza!

Recenzja #11 - 13

Recenzja #11 - 17

Mini-recenzja #42 – Magazyn LEGO Nexo Knights 2/2018

W dzisiejszej mini-recenzji:

  • komiks
  • rycerz
  • potwory
  • zagadki

Zaczynamy!

Mini-recenzja #42 – 1

To drugi w tym roku numer magazynu LEGO Nexo Knights.

Do magazynu gratis otrzymujemy klocki oraz paczkę kart do gry karcianej.

Mini-recenzja #42 – 2

A w środku informacje o Aaronie Foxie, ale też oczywiście komiks. Komiks z rycerzami i potworami.

Mini-recenzja #42 – 3

Jest też latarnika morska 😀 .

Mini-recenzja #42 – 4

A, no i tak – nie mogło być zabraknąć labiryntu. Klasyka klasyki.

Mini-recenzja #42 – 5

Potwory – Monstox w cyfrowej formie i inne wirusopodobne stworzenia.

Mini-recenzja #42 – 6

Ale są także klocki, x których w tym numerze możemy złożyć jednego rycerza z drużyny Nexo zamiast jakiegoś pojazdu lub innej konstrukcji.

Mini-recenzja #42 – 7

Całkiem ładnie prezentuje się garstka części.

Mini-recenzja #42 – 8

Aaron ma dwie buźki, uśmiechniętą i zwykłą. Ta pierwsza jest bardzo fajna. Chyba wolę właśnie ją i to z nią będą zdjęcia poniżej 😀 .

Mini-recenzja #42 – 9

Ma niezłą zbroję i dużą kuszę. Zbroja ma kształt nowego typu, a kusza jest dosyć ciężka i przeważa figurkę do przodu.

Mini-recenzja #42 – 10

Śmiesznym według mnie dodatkiem jest paczka z kartami LEGO Ninjago.

Mini-recenzja #42 – 11

Ninja nie pasują do rycerzy, ale w sumie jeden dodatek więcej, więc nie ma co narzekać 🙂 .

Mini-recenzja #42 – 12

Na koniec dodam, że następny numer będziecie mogli kupić od 7 maja. Wraz z Fredem i jego cyfrowym mieczem.

Mini-recenzja #42 – 13


Jeśli spytacie mnie czy polecam magazyn i warto go kupić odpowiem tak;
Prawdopodobnie latem nie wyjdą nowe zestawy z serii Nexo Knights co oznacza, że seria się skończy, a więc magazyn też. Także kupujcie póki magazyn jeszcze jest i ma fajne treści w środku i dorzucane są do niego ładne i przydatne części 🙂 .


Bonusowa fotka

Tegoroczny i zeszłoroczny Aaron, zielony rycerz

Mini-recenzja #42 – 14

Mini-recenzja #41 – 5005249 Easter Bunny Hut

Dzisiaj nieco odmienna mini-recenzja.

Zrecenzuję dla was promocyjny zestawik5005249 Easter Bunny Hut znany również jako Iconic Easter 2018.

Żeby było ciekawiej, 2 lata temu recenzowałem coś podobnego (klik), ale o tym na końcu.

Mini-recenzja #41 – 1

Cały zestawik to figurka w kartonowym domku w papierowej otoczce.

Mini-recenzja #41 – 2

Na Pana Zająca i akcesoria składa się 6 części.

Mini-recenzja #41 – 3

Domek i zając – malarz 

Mini-recenzja #41 – 4

Super są akcesoria – pędzel z niebieską  końcówką od farby i jajko w specjalny wzorek.

Z tego co się orientuję w tych wariantach kolorystycznych te części występują tylko tutaj.

Mini-recenzja #41 – 7

Tak prezentuje się zajączkowy artysta.

Mini-recenzja #41 – 5

Ma nawet nadruki na tyle torsu, czyli na plecach.

Mini-recenzja #41 – 6

Podsumowując, jest to bardzo fajny zestawik promocyjny. Do 5 kwietnia jest on dodawany na stronie shop.lego.com za zakupy za minimum 150zł, więc jeszcze możecie go zdobyć, choć czasu zostało niewiele. Bardzo lubię tę linię figurek w pudełkach jako gratisy i czekam na następną – banana 🙂 .
Wszystkim polecam i to nie tylko na Wielkanoc 😉 .


Bonusowe zdjęcia

Co gdyby Pan Zając nie zrobił sobie make-upu?

Żartuje, to Szkielet przebrany za Zająca 😀

Mini-recenzja #41 – 8

I jeszcze porównanie domku i figurki (ulepszonej przezemnie) sprzed dwóch lat i tegorocznego seciku.

Mini-recenzja #41 – 9