Mini-recenzja #13 – Magazyn Lego Ninjago 6/2017

Dziś na blogu specjalnie dla was zrecenzuję szósty tegoroczny
numer magazynu Lego Ninjago.

Magazyn wraz z dodatkami zapakowany jest standardowo w folię tak aby się nie poniszczył.

https://flic.kr/p/WUAdrg
Po jej rozcięciu dostajemy trzy części: magazyn Lego Ninjago, klocki oraz karty
Lego Knights.

https://flic.kr/p/VEYYFK
Zacznę od kart, jest ich pięć i są zapakowane tak, że dostajemy je
na chybił trafił 🙂 .

Mini-recenzja #13 – 3

Mini-recenzja #13 – 4

To czas na najciekawszy dodatek, czyli klocki z figurką
Vermilliona, czyli po polsku Wojownik Cynobru 😀 .

Oczywiście standardowe opakowanie do klocków dołączanych do magazynu:

Mini-recenzja #13 – 5

Otrzymujemy 10 części do zbudowania figurki i jej akcesoriów.

Mini-recenzja #13 – 6

Bardzo fajnymi elementami są zbroja i hełm wężowego
wojownika, chociaż można powiedzieć na pierwszy rzut oka, że nie są oryginalnymi częściami, a „custom”.

Mini-recenzja #13 – 7

Oraz dwuczęściowy dosyć duży miecz dla wojownika – szabla.

Mini-recenzja #13 – 8

Figurka ma dwustronną twarz co akurat w przypadku wężowej postaci nie jest chyba potrzebne.

Mini-recenzja #13 – 10

Figurka w samym hełmie już wygląda nieźle, a jeszcze nie ma na sobie zbroi.

Mini-recenzja #13 – 11

A w zbroi to już naprawdę super wygląda:

Mini-recenzja #13 – 12

Tak wygląda „całość” po złożeniu:

Mini-recenzja #13 – 9


Figurka naprawdę fajnie i ciekawie wygląda, czerwony z szarym
pasuje idealnie.
Magazyn też trzyma poziom, jest komiks, i zadania, zagadki.

Mini-recenzja #13 – 13

Mini-recenzja #13 – 14


Przygody ninja i ich przeciwników są narysowane dobrą
kreską 😉 .

Bardzo podoba mi się ten numer magazynu Lego Ninjago i to
bardziej niż poprzedni.

Także ze spokojem wszystkim mogę polecić ten numer 😉 .


A następny numer już od 28 lipca wraz z Cole’m.

Mini-recenzja #13 – 15


I na koniec jeszcze jedno zdjęcie bojowo nastawionego
Vermilliona.

Mini-recenzja #13 – 16

Recenzja #3: 40166 Legoland Train

Dawno na blogu nie było nie pojawiła się żadna recenzja, ostatnio tylko mini-recenzje magazynów.

Jako, że w zeszłym tygodniu na blogu pojawił się Przewodnik po Legolandzie (kliknij) dziś kontynuując wątek duńskiej krainy Lego przedstawię i zrecenzuję dla was unikalny zestaw 40166 Legoland Train w Legolandach. Jest to pociąg, który jeździ po Legolandzie i obwozi ludzi.

Rok wydania: 2016
Liczba klocków: 210
Liczba figurek: 4
Cena: 199 koron duńskich
/£16.99

Kartonik nie jest duży, ale za to cały wypchany jest klockami.  Nadruki są dosyć minimalistyczne, na froncie pudełka widnieje nie za duże logo – Legoland, kilka informacji oraz ładnie przedstawiony zestaw, tak jak na tyle pudełka.

Recenzja #3 - 1

Recenzja #3 - 2

Po otwarciu kartonika i wysypaniu z niego wszystkiego widzimy instrukcję, (niestety) naklejki (zamiast nadruków) oraz 4 woreczki z częściami do złożenia zestawu. Trochę tego jest 🙂 .

Recenzja #3 - 3

Z dwóch pierwszych woreczków możemy złożyć lokomotywę oraz wagonik pomocniczy oraz 4 figurki.

Recenzja #3 - 5

Już sama lokomotywa z małym wagonikiem wygląda ładnie.

W wagoniku znajduje się szczota oraz łopata, jak w parowozie zasilanym węglem.

Recenzja #3 - 4

Z trzeciego i czwartego woreczka otrzymujemy części do złożenia prostego i symetrycznego wagonika dla pasażerów oraz peronu.

Recenzja #3 - 6

Cały pociąg po złożeniu prezentuje się bajkowo, jego kolorowe elementy bardzo ładnie ze sobą współgrają. Może nie jest to cud konstrukcyjny, ale cały pociąg został wykonany przyzwoicie.

Recenzja #3 - 7

Oczywiście pociąg może skręcać dzięki łączeniom znanym m.in z Mixeli; zarówno w lewo jak i w prawo.

Recenzja #3 - 8

Recenzja #3 - 11

Niestety dobrego słowa raczej nie można powiedzieć o peronie. Ładne naklejki to nie wszystko, ten peronik jest po prostu za mały, nawet trudno postawić na nim figurkę, a co dopiero figurki.

Recenzja #3 - 9

Tak prezentuje się całość, czyli pociąg i peron, ale bez ludzików.

Recenzja #3 - 10

A ludziki w liczbie – 4 – prezentują się tak:

Recenzja #3 - 13

Fajnie, że są różnorodne, każda zdecydowanie inna; różnią się strojami, włosami, wiekiem – to dobrze, że figurki są zróżnicowane, a nie bardzo podobne do siebie.

Recenzja #3 - 14

Wszystkie trzy ludziki pasażerów mieszczą się do wagonika, a konduktor/motorniczy może siedzieć i kierować lokomotywą:

Recenzja #3 - 15

A tak wygląda cały, złożony zestaw z nieco innej perspektywy, czyli z góry:

Recenzja #3 - 16

Dostajemy tylko 5 części zapasowych, ale nie ma się co dziwić przy takim zestawie, gdzie mało jest drobnych elementów:

Recenzja #3 - 17

Zestaw bardzo mi się spodobał, na plus idzie to, że jest on rzadki, ponieważ można go kupić jedynie w Legolandach. Jest estetycznie wykonany no i fajnie odwzorowuje oryginał.

legoland train oryginalny.JPG

Pasuje na półkę kolekcjonera, ale także do zabawy dla dziecka. Porządny wygląd jest, frajda z budowania jest, bawialność po złożeniu jest, więc mogę polecić wam ten zestaw 😉 .


Jeszcze fotka na załadowany na cały legolandowy pociąg 😀 .

Recenzja #3 - 12

 

Mini-recenzja #12 – Magazyn Lego Friends 4/2017

Dziś recenzja inna niż dotychczas, bo po raz pierwszy robię na blogu
recenzję czegoś związanego z Lego Friends 🙂 .

Opiszę wam czwarty (w tym roku) numer magazynu Lego Friends oraz
dorzucone do niego klocki.


Tak prezentuje się zapakowany przód i tył magazynu:

Mini-recenzja #12 – 2

W folii otrzymujemy magazyn oraz woreczek z częściami do zbudowania
żółwika z zamkiem z piasku.

Mini-recenzja #12 – 1

Otrzymujemy 25 części i z tego możemy złożyć mini-zamek z piasku oraz
akcesoria plażowe i żółwika.

Mini-recenzja #12 – 3

Jednoczęściowy żółwik to bardzo urocze małe zwierzątko będące również
ciekawym elementem. Również ładnym elementem jest żółta gwiazda
pełniąca tu rolę rozgwiazdy.

Mini-recenzja #12 – 4

Tak prezentuje się złożona całość:

Mini-recenzja #12 – 5

Mini-recenzja #12 – 6

Cała konstrukcja wygląda bardzo ładnie i zgrabnie. Myślę, że dla
dziewczynek, które zbierają Lego Friends może to być ciekawe
uzupełnienie małych, ale także dużych zestawów.

To może teraz o samym magazynie.
Jest on zrobiony przyjaźnie dla młodych czytelniczek, są w nim zagadki,
komiksy oraz plakaty – jak to w dobrych magazynach Lego.

Mini-recenzja #12 – 8

Mini-recenzja #12 – 7

Postaci w komiksach są narysowane nie jak typowe figurki Lego, a jak
normalne postaci serialowo filmowe 🙂 .

Muszę przyznać, że taki magazyn też jest fajny 😉 . Zamiast postaci ninja
jest żółwik, a zamiast koloru czerwonego lub zielonego jest różowy 😀 .

Mini-recenzja #12 – 10

Spokojnie mogę polecić każdej dziewczynce taki magazyn, ale także
starszym budowniczym, bo w dodatku do magazynu są przydatne
części 😉 .


A w następnym numerze dostępnym 16 sierpnia komiks, dwa plakaty oraz
prezent – „Modny zestaw. Garderoba przyszłej gwiazdy”, czyli mini
stoliczek, grzebień, szminka i inne ciekawe elementy 😀 .

Mini-recenzja #12 – 9

Mini-recenzja #11 – Magazyn Lego Nexo Knights 6/2017

Dziś zrecenzuję dla was szósty tegoroczny numer magazynu Lego Nexo Knights.


Magazyn i dodatki są standardowo zapakowane w folię.

Mini-recenzja #11 – 1

Po jej rozcięciu otrzymujemy trzy elementy – magazyn, klocki oraz karty (naklejki).

Mini-recenzja #11 – 2

Tak wyglądają zapakowane dodatki:

Mini-recenzja #11 – 3

Dodatkiem pierwszym są naklejki, które można zbierać i wklejać do osobnego albumu.

Mini-recenzja #11 – 12

Drugim dodatkiem są klocki – Kamienny Bolid + Kombo Moc Nexo.
Otrzymujemy nienajmniejszy woreczek z częściami do złożenia pojazdu.
Jest on większy od tego, w którym otrzymujemy figurki Ninjago.

Mini-recenzja #11 – 4

W skład części do budowy bolidu występują takie oto perełki:

Mini-recenzja #11 – 5

Występują często w większych zestawach serii Lego Nexo Knights, ale fajnie że są także w takim małym pojedzie 🙂 .
Maszyna potwora jest łatwa do złożenia i robi się to szybko osiągając taki rezultat:

Mini-recenzja #11 – 6

Z góry prezentuje się równie potwornie 😉

Mini-recenzja #11 – 7

Od przodu i od tyłu został zaprojektowany tak, aby wyglądał jak prawdziwa machina kamiennego potwora:

Mini-recenzja #11 – 8

Konstrukcję oceniam pozytywnie, pasuje do kamienno-piorunowych wojowników z krainy Nexo.
Przechodząc do trzeciej, ostatniego fragmentu układanki muszę powiedzieć, że nie chcę recenzować całego magazynu strona po stronie, bo jest on po prostu wykonany dobrze.

Mini-recenzja #11 – 10

Jest komiks, są zagadki, ładne obrazki oraz plakaty 😀 .

Mini-recenzja #11 – 11

Reasumując polecam wszystkim ten magazyn z dodatkami.
Dla młodszych oprócz bawialnych klocków są ciekawe zadania w magazynie, a dla starszych są rzadkie estetyczne elementy tworzące całość.
Następny numer wraz z figurką Aarona w sklepach od 14 lipca.

Mini-recenzja #11 – 9

Już niedługo kolejne recenzje i mini-recenzje, dlatego aby ich nie przegapić zachęcam do obserwowania bloga 😉 .

Mini-recenzja #10 – Lloyd z magazynu Ninjago 5/2017

Dziś zrecenzuję dla was figurkę Lloyda z najnowszego magazynu Lego Ninjago.


Całość jest standardowo zapakowana w folię, jak przyszło na magazyn Lego.

Mini-recenzja #10 -  1

Po jej rozcięciu wyjmujemy ładną gazetkę i woreczek z częściami do zbudowania figurki.

Mini-recenzja #10 -  2

Dostajemy tylko osiem części do zbudowania całości – figurki i broni – to mało w porównaniu do poprzednich numerów.

Mini-recenzja #10 -  3

Lloyd wygląda na niezadowolonego – ma niestety tylko jedną minkę.

Mini-recenzja #10 -  4

W pełnym stroju od razu wygląda lepiej.

Mini-recenzja #10 -  5

Ale już w pełni uzbrojony Zielony Ninja to zadowolony ninja 😉

Mini-recenzja #10 -  7

Dla porównania pierwszy strój Lloyd’a (z 2012 roku) i najnowszy z magazynu Ninjago.

Mini-recenzja #10 -  8

Reasumując Zielony Ninja z magazynu Ninjago wygląda nieźle, ale jego dodatki nie są tak świetne. Poprzednie figurki dostawały bronie złożone z kilku części, a tu tylko jednoczęściowe miecze.

Jednakże za 11 złotych dostajemy figurkę, która normalnie występuje w dużym i drogim zestawie, dlatego jest nieźle.


Jeszcze jedna fotka Lloyda z mieczami na plecach:

Mini-recenzja #10 -  6

Mini-recenzja #9 – Zane z magazynu Ninjago 4/2017

Dziś krótko piszę dodatek do czwartego tegorocznego numeru magazynu Lego Ninjago. Jest to Zane z kataną i miotaczem shurikenów.

Na początek zdjęcie zafoliowanej całości, która wygląda podobnie do innych magazynów Lego

Mini-recenzja #9 - 1

oraz całości po wyjęciu z folii – magazyn, saszetka z klockami oraz karta do gry.

Mini-recenzja #9 - 2

A tak prezentują się wszystkie części potrzebne do złożenia Zane’a:

Mini-recenzja #9 - 3

Figurka ma nadruk na dwóch stronach głowy, ale nie ma dwóch twarzy co jest dosyć ciekawe 🙂

Mini-recenzja #9 - 7

Tytanowy ninja ma dwa nakrycia głowy

Mini-recenzja #9 - 8

Zane jest gotowy do walk

Mini-recenzja #9 - 4

Nie mogło zabraknąć fotki porównawczej z pierwszą i drugą serialową wersją stroju Zane’a

Mini-recenzja #9 - 12

Do figurki dołączone są bardzo ciekawe elementy broni

Mini-recenzja #9 - 5

które składają się w coś fajnego

Mini-recenzja #9 - 6

Starcie dwóch Zane’ów – który wygra? Pewnie ten lepiej uzbrojony

Mini-recenzja #9 - 11

Ładna figurka, zadowalające elementy i „ogólna fajność – bawialność” sprawiają, że mogę powiedzieć śmiało:
Polecam wszystkim ten dodatek, więc jeśli chcecie go kupić, bo jeszcze go nie kupiliście to pędźcie do kiosku, bo już za tydzień nowy numer z Lloydem.

Mini-recenzja #9 - 9

Bond. Zane Bond.

Mini-recenzja #9 - 10

Mini-recenzja #8 – Robotnik z magazynu City 2/2017

Cześć! Dzisiaj zrecenzuję dla Was dodatek do kwietniowo-czerwcowego numeru magazynu LEGO CITY. W tym zestawie dostajemy saszetkę z robotnikiem z budowy oraz narzędziami.

Rok wydania: 2017

Liczba klocków: 14

Liczba figurek: 1

Cena: (dodatek do magazynu) 11.99 zł

Tematyką tego numeru jest seria City związana z budową. W klasycznej saszetce otrzymujemy:

-figurkę robotnika w kasku ze słuchawkami

-3 cegiełki

-taczkę

-narzędzia: kilof, łopatę, młot pneumatyczny i miotłę

Tak prezentują się elementy dodatku:

A tak prezentuje się złożony zestawik:

Nasz robotnik gotów jest do pracy

 

Podsumowanie
Według mnie ten dodatek nie jest może tak dobry jak poprzedni ale nie jest także zły. Dostajemy ładnie wykonaną figurkę z kaskiem ze słuchawkami ochronnym,  aż 4 narzędzia i taczkę oraz 3 cegiełki. Nie jest to może dużo ale można uznać to za zestaw startowy do serii budowy. Pozwala to na dobrą zabawę przy małej ilości klocków. Uważam jednak, że ilość sprzętu jest za duża jak na jedną figurkę. Zdecydowanie zbędne w tym zestawie są łopata i miotła. 

#wjm111

Recenzja #2 – 60120 Volcano Starter Set

Dzisiaj nareszcie pełnowymiarowa recenzja normalnego zestawu ( ͡° ͜ʖ ͡°) !

Przedstawię wam zestaw startowy z serii Lego City z podserii Volcano.

Rok wydania: 2016
Liczba klocków: 83
Liczba figurek: 4
Cena: 44,99zł

Klocki otrzymujemy w małym zgrabnym pudełku.

Recenzja #2 1

Szata graficzna nie porywa, ale nie jest też zła – nie wyróżnia się niczym od innych zestawów.

Recenzja #2 2

Instrukcja to mała standardowa książeczka, która tak jak w przypadku kartonika nie wyróżnia się czymś specyficznym:

Recenzja #2 12

Tak wygląda całość po wyciągnięciu z pudełka:

Recenzja #2 3

Części dostajemy w trzech małych foliowych przezroczystych woreczkach:

Recenzja #2 4

Po rozcięciu woreczków dostajemy sporą garstkę części, które są miłe dla oka głównie ze względu na kolorystykę, ale także na kształt:

Recenzja #2 5

W zestawie otrzymujemy cztery, zróżnicowane figurki obu płci i to w różnych strojach:

Recenzja #2 9

Oprócz figurek otrzymujemy trzy różnej wielkości dodatki – mały quad, mini wulkan i kula lawy, w której znajduje się niebieski kryształ 🙂 .

Wulkan dzięki dźwigni może wystrzelić zawartość – dwa klocki lawy i kryształ.

Recenzja #2 7

Tak wygląda całość po złożeniu:

Recenzja #2 6

Naukowcy w pracy:

Recenzja #2 11

Duet gotowy do akcji – szukania i kopania minerałów i metali (w końcu mają detektor metalu 😀 ) :

Recenzja #2 10


Muszę przyznać, zestaw przydał mi do gustu, jest dosyć ciekawą propozycją jak na set z serii City, która sama w sobie nie jest najciekawszą serią.

Bardzo dobry pomysł Lego miało z podserią Volcano – prawie odnowienie kultowej serii Lego Adventures. Chociaż powiedziałbym bardziej, że odnowieniem serii Adventures będzie podseria Jungle, która do sklepów trafi latem tego roku – na blogu są zdjęcia oficjalne.

Za 45 złotych dostajemy aż 4 figurki z akcesoriami, pojazd i elementy krajobrazu wulkanicznego.

Ze spokojem mogę go każdemu fanowi klocków Lego polecić.

Jeszcze jedna fotka całości:

Recenzja #2 8

Mini-recenzja #7 – Kai z magazynu Ninjago 3/2017

Dziś krótko o dodatku do aktualnego numeru magazynu Lego Ninjago (3/2017), czyli o Kai’u z akcesoriami.

Rok wydania: 2017
Liczba klocków: 12
Liczba figurek: 1
Cena: (dodatek do magazynu) 10.99 zł

Tak wygląda całość zapakowana w folii:

Mini-recenzja #7 - 1

Po rozerwaniu folii wyjmujemy gazetkę, saszetkę z klockami oraz saszetkę z kartami.

Mini-recenzja #7 - 2

Nie będę opisywał magazynu i kart, więc przejdźmy dalej i otwórzmy saszetkę z klockami.

Mini-recenzja #7 - 3

Kai w tej wersji wygląda naprawdę fajnie 🙂 .

Mini-recenzja #7 - 9

Po złożeniu całość wygląda tak:

Mini-recenzja #7 - 7

Kai (tak jak figurki z dwóch poprzednich numerów magazynów) ma dwie wersje nakrycia głowy:

Mini-recenzja #7 - 4

Oczywiście recenzja figurki ninja tej wersji stroju nie obędzie się bez porównania ze starszymi wersjami strójów:

Mini-recenzja #7 - 5

Mini-recenzja #7 - 6

Moja opinia będzie podobna jak w recenzjach dwóch poprzednich dodatków do magazynu Lego Ninjago.

Reasumując, bardzo podoba mi się ten dodatek, dlatego mogę wszystkim polecić tą figurkę, ponieważ ma strój dostępny jedynie w jednym drogim zestawie, jej bronie to nie dwa zwykłe miecze, a katana i unikalna broń złożona z kilku elementów oraz dlatego, że są dwie opcje nakrycia głowy czego nie było w zeszłym roku i dwa lata temu w magazynie Ninjago.

Na koniec zdjęcie Kai’a gotowego do walki:

Mini-recenzja #7 - 8

Mini-recenzja #6 – Cole z magazynu Ninjago 2/2017

Dziś kolejna mini recenzja, ale zapewniam, że w przygotowaniu są recenzje zestawów 😉 .
Tak jak wcześniej mówiłem zrecenzuję Cole’a z najnowszego numeru magazynu Lego Ninjago.

Rok wydania: 2017
Liczba klocków: 14
Liczba figurek: 1
Cena: (dodatek do magazynu) 10.99 zł

Nie będę opisywać opakowania, bo co miesiąc dostajemy je w tej samej formie, ale z innym nadrukiem.

Mini-recenzja #6 - 1

Wspomnę tylko, że magazyn wraz z dodatkami, czyli opisywaną figurką i kartami do gry (?) jest zapakowany w folię ( w zasadzie zawsze tak jest, ale stwierdziłem, że to napiszę 😛 ).

Do złożenia dostajemy 14 części, czyli jest całkiem nieźle jak na taki dodatek.

Mini-recenzja #6 - 2

Figurka Cole’a jest naprawdę ładnie zrobiona, fajnie że oprócz maski dostajemy też włosy:

Mini-recenzja #6 - 9

Cole ma dwu-stroną twarz:

Mini-recenzja #6 - 6

Tak wygląda Cole w pełnym rynsztunku w wszystkimi dodatkami:

Mini-recenzja #6 - 3

A tak w wersji „lajtowej”:

Mini-recenzja #6 - 4

Bronie Cole’a są ciekawe, chociaż jego topór/młot jest mimo wszystko trochę za duży, ale czarna katana to uniwersalna broń pasująca do każdego ninja:

Mini-recenzja #6 - 8

Tak jak porównywałem Jaya w poprzedniej recenzji z innymi jego strojami, tak i porównuję Cole’a z jego wersjami z 2011 i 2012 roku:

Mini-recenzja #6 - 5

Cole jest gotowy do starcia z przeciwnikami:

Mini-recenzja #6 - 7

Podsumowując znowu polecę wam recenzowany mini set, ponieważ stosunek ceny do jakości i liczby elementów jest naprawdę bardzo zadowalający 😀 . Cieszę się, że w takim małym opakowaniu dostajemy tyle akcesoriów; czyli podwójne nakrycie głowy, dwie bronie i uprząż na miecze. Również dobrym krokiem od TLG  (dla legomaniaków z mniejszym budżetem) jest to, że można kupić figurkę z zestawu za 400 złotych w magazynie za 11zł 🙂 .